Masz doła? To go zasyp!

Lato się już skończyło. Na dworze szaro, chłodno i ponuro. Ostatnio jeszcze ciężko cokolwiek zobaczyć przez tą mgłę – jak to dziś usłyszałem w tv opinie kierowcy ” taka mgła, że końca maski nie widać “. Patrząc po opisach znajomych na gg, dochodzę do wniosku, że jesienna deprecha w pełni. Każdy ma jakieś problemy, troski, smutki i przez to kiepsko funkcjonuje na codzień. Nie twierdzę, że mnie to ominęło – a skąd – tyle, że ja już do tego się przyzwyczaiłem i nauczyłem się zmieniać tematyke myśli ze smutnej na inną.

Czym jest dół psychiczny? Nie znalazłem jakoś dobrej definicji. Między depresją a dołem jest dość płynna granica, ale mimo wszystko twierdzę, że w tej chwili spora część ludzi ma zwykłego doła. Depresja jest już czymś poważniejszym i długotrwałym – no i wymaga leczenia, natomiast dół może przejść sam. W stanie dołka psychicznego czujemy się źle, często niepotrzebni, wiele rzeczy nam się nie układa, mamy problemy ze sobą, z kontaktami z najbliższymi itp. Często bardziej też do siebie bierzemy negatywne działania otoczenia. To co w “normalnym” stanie byśmy zbagatelizowali – teraz przyjmujemy do siebie, dużo nad tym myślimy – często podświadomie akceptując i przyjmując za prawdziwą jakąś złą opinię czy złe działania innych ludzi, mimo, iż wcale nie mają racji.

Usłyszałem dziś od paru osób newsa, że w moim mieście – z gimnazjum, do którego chodziłem – walnął samobója jakiś dzieciak. Powodem tego głupiego czynu było to, iż wszyscy się z niego śmiali, dokuczali mu, zaczepiali itp. Wiem, że żyjemy tylko w PL, a nie w cywilizowanym kraju, no ale możnaby coś zrobić, aby dzieciaków w gimku wychować, żeby coś takiego się nie działo! Człowieka trzeba szanować jakimkolwiek by nie był. Co prawda w tej chwili moje gimnazjum nie cieszy się najlepszą opinią, ale w większości gimnazjów w PL jest syf i 80% ludzi powinno iśc do odstrzału – bo dużej części już nie da się wychować, ale można było jakoś zareagować na to, co tam się dzieje. W końcu nauczyciele tam pracujący są w większości dorosłymi ludźmi (nie chodzi o wiek) i mogliby coś zrobić. Nigoko nie mam zamiaru sądzić. Faktem jest to, że teraz nauczycielom po prostu niechce się nic robić, interesować się życiem młodzieży. Mają pracę do wykonania – nauczą, sprawdzą i do domu. Nikomu niechce się wychowywać nie swoich dzieci. Tyle, że rodzicom też się niechce. I co jest w rezultacie? Młodzież wychowywana przez inną młodzież, mass media, lichą kulturę, lansowany styl życia. Z tego to nic dobrego nie będzie, ani nic ciekawego nie wyrośnie.

Pozostaje tylko czekać, aż skończy się jesień, fala dołów i jakiś tam depresyjek. Może co nieco poprawi się w okresie świąt, kiedy to będzie lepszy kontakt z ludźmi najbliższymi. W depresji najgorsza jest samotność. Człowiek zostaje sam ze swoimi smutkami. Często niechce się nawet z nikim nimi podzielić. A to jest złe. Bo pogłębia stan depresyjny. Należy z kimś porozmawiać o swoich problemach, nie być samym ze sobą i swoimi problemami. Dzięki takiej rozmowie czy rozmowom, dół może szybciej minąć – więc warto.

Explore posts in the same categories: Psycho

Comment: